-
Czwartek, 31 maja 2012
-
[^asjaa] nie umiem zwracać uwagi :/
-
[^krolowanocy] powinni nie wymachiwać mi rękami przed twarzą, to też jest niekulturalne.
-
Przeszkadza mi, kiedy niesłyszący migają do siebie przez cały autobus, w tym jeden pan tuż przed moim nosem.
-
No proszę, jednak się wyrabiam.
-
[^luca] Tym samym znów nie zandżam, a chciałabym do przychodni zdążyć.
-
Ojej, zegarek w moim telefonie spóźnia się 11 minut. Jak to jest możliwe, pytam grzecznie? Że psuję zegarki na rękę, to wiem, ale komórkę?
-
Rise & owoce na śniadanie :)
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
Zanim zrobiłam sobie (drugi) obiad, pożarłam chrupki, ogórka i morelę. Teraz stoi przede mną parujący talerz, a ja nie jestem głodna.
-
Nie dość, nie kliknęłam "repost" zamiast "react", to jeszcze nie z tego konta.
-
[^cain] progress: 1/4
-
Myślę, że nie wytrzymię dziś z tą młodą damą, która tu lata, ma mnie w nosie i wywleka ciuchy z szuflad.
-
[^asjaa] o to, to.
-
Anetka mówiła to, spokojnie siedząc w wannie na godzinę przed imprezą, zamiast latać ze ścierką.
-
[^asjaa] [^luca] a jak będziemy źle wyglądały, to każdy zauważy." Odpocznij, zrelaksuj się ;)
-
[^asjaa] Przekażę Ci złotą mądrość niejakiej Anetki (która jest boska): "Stara, jak będzie trochę syfu w zlewie, to nikt nie zwróci uwagi,
-
Przystanek "Centrum - strefa kibica", no do jasnej cholery, strach puszkę otworzyć w tym mieście.
-
[^klara] ja jestem bardzo ciekawa, co ona tam ma, ale nie może mi powiedzieć, rzecz jasna.
-
[^luca] no sorry, mam tylko dwa nazwiska i tylko jedną nazwę firmy, nic jej na to nie poradzę.
-
Ja pierteges, dzwoni pani z play i mnie czterdzieści razy pyta o nazwisko nadziei, że zmienię zdanie, bo ona ma inne w systemie.
-
Pierwszy raz w życiu zrobiłam niedobre placki z jabłkami.
-
[^alquana] ja w ogóle nie lubię tego, że w Polsce pieniądze to wstydliwy temat.
-
O fu, jak zimno.
-
[^asjaa] Widzisz, rozszerzasz kobiecie horyzonty
-
Już wiem, dziękuję, ^datrio :)
-
Konkretnie to płaciłam przez amazon za kickstarter.
-
Ej, jak to jest z płaceniem na amazonie? Bo dałam im numer karty, ale z konta jeszcze nie ściągnęło.
-
[^cain] Rześki towarzysz o poranku to jedna z największych zmór mojego życia ;)
-
[^cain] Ja mu chyba zacznę dawać kawę z rana jednak... :D
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Jeszcze jeden w tym tygodniu coś mi zmieni, odwoła albo przełoży i NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE.
-
GRRRRR. Dajcie mi jeść i odbierzcie ludzi.
-
Zamiast szorować i porządkować maszynę, po którą nikt nie przyjechał, mogłam iść do sklepu, zanim zamknęli, i kupić coś na kolację, mać.
-
Wykonałam opierdol [^luca]
-
#wtem do mojego męża dzwoni jakiś wstawiony znajomy z gry i prosi o doradzenie w zakupie plotera.
-
Przez Amandę Palmer złożyłam konto na Amazonie, z adresem, numerem karty i w ogóle. Nie czuję się z tym dobrze, ale AMANDA.
-
Dziękuję bardzo, od razu mi lepiej :)
-
[^luca] Jeszcze cztery i cipka spadnie
-
[^karolin] Normalnie, mdli mnie po dużej ilości, a po małej już nie mam ochoty na więcej. Dziś zjadłam brownie na śniadanie i wystarczy mi.
-
Merci! Jeszcze siedem :)
-
Czy mogłoby mi wejść na kokpit dwanaście osób, bo mam tu w awatarach jedną cipkę (dosłownie), która mnie jakoś wkurza?
-
[^luca] Niech jedzą ciastka, ciast u nas dostatek, ale ja naprawdę nie przepadam za cukrem. Wolałabym arbuza. Albo ser.
-
Tylko zakupy jakoś nie wyszły w tym wszystkim, a lodówka pusta.
-
Dobra. Koniec. Fajrant na dziś, nareszcie.
-
[^helly] Śliczne.
-
Szlag mię trafi.
-
Finalny problem z maszyną do #chlebek jest taki: jak, do cholery, to się zmieściło do pudełka?! Nie umiem spakowac ponownie.
-
#ludziektórzy "Wpadnę jutro" a kurwa o której, to już nie łaska? Mogęż wyjść do sklepu, iść się myć, czy mam szorować sprzęt do oddania i czatować w drzwiach?
-
Fajny artykuł i fajne ilustracje ^asjaa.i (a ja na #wojnapłci już dawno mówiłam, że trzeba się starać i chodzić na randki) [miastokobiet.pl](s)
-
Człowiek się weźmie do pracy, dobrze mu idzie, to nie, żołądek swoje. Kurna.
-
[^cain] W najlepszym razie na niedzielę ;)
-
#cośbym, ale nie wiem co. Żeby się zrelaksować i ożywić zarazem, bo zasypiam nad komputerem.
-
